Kiedy zieleń jest zielona

Każdy fotograf idąc w plener żeby wykonać nieco zdjęć pejzażowych myśli o tym, żeby uzyskać jak najlepsze efekty. Nie jest chyba dla nikogo tajemnica to, ze lubimy i cenimy fotografowanie, zawsze kiedy bierzemy aparat do ręki marzy się nam to, by jak najwięcej zyskiwać dobrych ujęć. Niestety: mamy to do siebie, że nie potrafimy wykorzystywać tych możliwości, jakie nam współczesna fotografia daje. Nie ma absolutnie żadnego cienia wątpliwości co do faktu, że im bardziej wiosennie, tym zieleń jest bardziej zielona. Latem to już nie to samo, zieleń staje się ciemniejsza, staje się zwykła, mniej żywa w stosunku do budzącej się do życia wiosennej roślinności i tym samym zdjęcia są mniej efektowne. Owszem, istnienia zabiegi związane z próbą polaryzowania światła, są też programy graficzne, niemniej wiemy doskonale, że wiosenne fotografowanie dają najbardziej powabny i najbardziej cieszący obraz ze wszystkich.Jest tutaj pewna zależność. Nie ma cienia wątpliwości co do faktu, że najważniejsze w tym wszystkim jest światło. Nawet latem można uzyskać niebotycznie cudowne efekty, ale trzeba do zadania podejść bardzo rozsądne. O ty już pisaliśmy wcześniej, samo ułożenie słońca względem fotografowanego obiektu ma kolosalne znaczenie. Dlatego też wiedzmy jedno: zieleń najbardziej zielona jest wiosną. Ale jeśli latem zechcemy wykonać tego rodzaju fotografię pejzażu, to wciąż jest to możliwe, tyle że wymaga od fotografa większych umiejętności.